Historia pewnej (biznesowej) znajomości

Niektóre decyzje mają ogromny wpływ na naszą przyszłość, a ich ocena możliwa jest dopiero po dłuższym czasie.

Początek – mnóstwo energii i ciężkiej pracy

Kiedy w 2008 roku rozpoczynałem działalność  – jako młody przedsiębiorca  miałem zapał, wiarę w sukces i chęć bycia lepszym niż konkurencja. To bardzo dużo, ale też nic ponad to, co ma każdy właściciel nowej firmy. To, co wyróżniało mnie wtedy, to świadomość, że muszę mieć nowoczesną stronę internetową i dbać o nią, aby docierała do największej liczby moich klientów.

Chciałem działać w branży reklamowej – dostarczać fajne gadżety dla firm i instytucji. Zatrudniłem 3 pracowników i wspólnie poszukiwaliśmy klientów, którzy chcieliby zamówić u nas długopisy, kalendarze, czy kubki ze swoim logo. Po około 2 latach tak zwana praca u podstaw pozwoliła zaistnieć w branży reklamowej i zająć w niej skromne miejsce. Moja strona www istniała, a odwiedzali ją przede wszystkim klienci, którym moi handlowcy podsyłali linki z naszą ofertą – w roku 2010 było to około kilkadziesiąt wejść miesięcznie 😉

E-marketing – po co i dla kogo?

Wtedy też, około 5-6 lat temu zacząłem interesować się marketingiem internetowym. Wśród znajomych, którzy również prowadzili firmy modne stały się pojęcia e-marketing, pozycjonowanie, AdWords. Skorzystałem z wiedzy i doświadczenia kolegi, pytając, czy w mojej branży inwestycja w taką formę promocji również jest wskazana. Jak się okazało, jest bardzo niewiele branż, w których pozycjonowanie, czy linki sponsorowane nie są przydatne. I tak w 2014 r. oddałem moją stronę w ręce specjalistów od SEO z poznańskiej firmy Grupa M40. Wszystko po to, aby zwiększyć ruch na stronie, a klienci sami zgłaszali się do mnie z zamówieniami. Po około roku pracy nad pozycjami mojej witryny zacząłem odnotowywać kilkanaście zamówień tygodniowo na gadżety firmowe z logo, czym zajmuję się do dzisiaj.

Dynamiczny rozwój

Obecnie moja firma zatrudnia 10 osób. Niedawno poszerzyliśmy nasze usługi o poligrafię i projektowanie graficzne. Zgłaszają się do nas firmy, które nie mają jeszcze swojego logo – po to, abyśmy je zaprojektowali i od razu przygotowali wizytówki, bannery, prezenty dla klientów, grafiki na media społecznościowe. Zaopatrujemy w materiały reklamowe około 3 tysięcy klientów, a wśród nich są naprawdę wielkie marki – WBK, Play, CreditAgricole, Mediaexpert, serwis Otodom.pl, Uniwersytet Adama Mickiewicza.

Każdy, kto poszukuje w Google gadżetów i materiałów reklamowych czy promocyjnych – trafia do mnie. Proste?

Nowi Klienci, świetne relacje

Dziś moją stronę http://reklamowygadzet.pl/ odwiedza około trzystu osób dziennie, co daje wzrost ruchu o ponad 80% na przestrzeni 3 ostatnich lat. Najbardziej dumny jestem z tego, że wielu moich klientów często już po pierwszej transakcji stają się moimi przyjaciółmi, ponieważ jestem zwolennikiem biznesu opartego o relacje.  Jestem wdzięczny M40, że dzięki ich działaniom marketingowym  mam kontakt z coraz większą liczbą wartościowych ludzi, którzy zgłaszają do mnie pytania o gadżety dla swoich firm, pracowników i partnerów biznesowych.

wykres-w

Dodaj komentarz