social media

Jak Facebook zostawił konkurencję daleko w tyle?

Historia Facebooka sięga 2004 roku. Wówczas Mark Zuckerberg, będący studentem Harvardu, stworzył serwis, który wtedy nosił nazwę thefacebook.com. We wstępnej fazie miał on służyć tylko komunikacji pomiędzy uczniami i studentami. Potencjał drzemiący w portalu pozwolił jednak na sukcesywne powiększanie grona odbiorców. Wraz z poszerzaniem zasięgu na kolejne kraje, zadbano również o systematyczną rozbudowę funkcjonalności strony.

W 2006 roku przyszedł czas na większe przeprojektowanie. Wówczas wprowadzono tzw. NewsFeed, czyli listę powiadomień o aktywności znajomych. Po upływie następnych trzech lat pojawiło się pole tekstowe za pomocą, którego użytkownicy mogli dzielić się swoimi przemyśleniami. W 2010 roku nadszedł prawdziwy przełom dla branży marketingowej. Właśnie wtedy przedstawiciele rozmaitych marek, jak i popularne osoby zyskały możliwość interakcji ze swoimi fanami. Rok później włodarze portalu zrezygnowali z koncepcji „ściany”, a na jej miejsce wprowadzili „oś czasu”. Z kolei w 2012 roku Facebook wprowadził własną bazę aplikacji, a ponadto wykupił Instagram.

Lider innowacji”

 

facebook stories
facebook stories

Facebook nie spoczywa na laurach i wprowadza kolejną funkcję. Od 28. marca możemy korzystać z Facebook Stories. Nie jest tajemnicą, że idea została przejęta od Snapchata, a następnie przetestowana na Instagramie. Nad sekcją aktualności wyświetlają się zdjęcia profilowe znajomych, którzy udostępnili zdjęcie bądź film. Kliknięcie na konkretną osobę pozwala na odtworzenie materiału.

Zasady działania nowej funkcji powinny być doskonale znane użytkownikom Snapchata i Instagrama. Włodarze Facebooka nie pofatygowali się, żeby wprowadzić znaczące zmiany względem prekursorów tego rozwiązania. Z związku z tym spodziewajcie się możliwości wyselekcjonowania grupy odbiorców wiadomości. Nie mogło zabraknąć też edytora powalającego na dodawanie popularnych filtrów i całej gamy innych dodatków. Najistotniejszą kwestią są ramy czasowe historii, które wynoszą 24 godziny. Po upływie tego czasu materiał znika bezpowrotnie.

Jak wykorzystać stories w celach promocyjnych?

facebook stories
facebook stories

Wykorzystanie mediów społecznościowych stało się już absolutnym standardem podczas prowadzenia działań z zakresu marketingu internetowego. Profil na Facebooku posiada już prawie każda firma, niezależnie od profilu jej działalności. Nowe narzędzie może stać się dodatkowym kanałem, który wspomoże komunikację z odbiorcami. Wyjątkowo dobrze sprawdzi się w spontanicznych akcjach wymagających natychmiastowej reakcji.

Prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem są wszelkie niespodziewane wyprzedaże. Załóżmy, że właściciel sklepu przecenia część swojego asortymentu i uwieczni tę wiadomość za pomocą historii. Nie musi on nawet precyzować okresu obowiązywania promocji. Odbiorca doskonale zdaje sobie sprawę, że komunikat zniknie po upływie 24 godzin, a razem z nim przepadnie szansa na skorzystanie z atrakcyjnej oferty.

Użytkownicy Snapchata doskonale zdają sobie sprawę w jakim czasie popularna aplikacja jest najchętniej wykorzystywana. Początek weekendu wiąże się z prawdziwą lawiną snapów od znajomych. Każdy chce pochwalić się, że miło spędza czas w nowo otwartej knajpie. Na Facebooku ta tendencja powinna przybrać jeszcze większą skalę, a zyskają na tym organizatorzy wszelkich wydarzeń kulturalnych. Uczestnicy takich imprez sami staną się mechanizmem pobudzającym promocję.

Facebook Stories nie jest wyłącznie narzędziem przeznaczonym do celów sprzedażowych. Z powodzeniem sprawdzi się również przy budowaniu wizerunku firmy. Ciekawym pomysłem wydaje się przedstawienie pracy „od kuchni”. Umiejętne sterowanie przekazem pozwoli na wytworzenie pożądanego sposobu postrzegania danej marki.

Gwóźdź do trumny Snapchata?

 

snapchat
snapchat

Nie ma co ukrywać, że koncepcja historii została zuchwale przejęta od Snapchata. Najpierw nowe narzędzie zostało wprowadzone na Instagram, następnie na Messengera, a ostatecznie wylądowało również na Facebooku. Cała operacja przebiegła w myśl zasady „podkradnij pomysł od konkurencji, a następnie ulepsz go i dostosuj do swoich potrzeb”. Zastanówmy się jednak czy marki prowadzone przez Marka Zuckerberga w istocie udoskonaliły całą ideę? Niekoniecznie. Do wyłonienia zwycięzcy tej batalii wystarczyły ogromne dysproporcje w liczbie użytkowników wymienionych portali.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Masz pytanie?

Skontaktuj się ze nami                                                                                                                             

kontakt@grupam40.pl

 

Dodaj komentarz